16

maj

Kiedy mam niejadka w domu

Dzieci potrafią kontrolować ilość pochłanianych kalorii. Każde ma swój własny i odmienny sposób zaspokajania głodu. Jedne będą jadły systematycznie takie same porcje, a inne nie zjedzą kilku posiłków, po czym będą się zajadać, aby pokryć i wyrównać kaloryczność w organizmie. Zmuszanie dziecka do zjedzenia posiłku, to jeden z największych błędów wychowawczych.

W różnych okresach rozwoju dziecka, następuje zróżnicowany stopień łaknienia. Kiedy zaczyna chodzić i poznawać otaczający świat, jedzenie spada na niższy poziom priorytetów. Przy zmianie konsystencji zjadanych pokarmów z płynnych na stałe, zjadając stały pokarm ,szybciej zaspokaja głód.

Poważnym błędem jest uczenie dziecka podjadania pomiędzy posiłkami. Takie przyzwyczajenia powodują, iż zjedzenie posiłku gotowanego, staje się dla dziecka już niemożliwe. Zmuszanie dziecka do spożycia pokarmu, na który nie ma ochoty, to prosta droga do braku łaknienia. Takie zmuszanie powoduje, iż posiłek kojarzony jest przez malucha z czymś nieprzyjemnym.

Następnym, często popełnianym błędem jest odwracanie uwagi i utrwalanie w dziecku przyzwyczajenia, że posiłek to zabawa. Jest to nie tylko nieskuteczne, ale wręcz nieestetyczne. Maluch przyswaja sobie bardzo nieodpowiednie sposoby zachowania przy stole. Zasada jest prosta: w czasie zabawy nie jemy, a w czasie posiłku nie bawimy się.

Bezwzględnie nie wolno przetrzymywać dziecka nad talerzem do momentu, aż wszystko z niego zniknie. Każdy posiłek ma swój początek i koniec. Nie wolno absolutnie nakazywać zjedzenia pokarmu, który maluchowi nie smakuje.

Tagi: , , , ,

Powiązane wpisy

Wpis został dodany Sobota, maj 16th, 2009 23:31 w kategorii Bez kategorii. RSS 2.0 You can post a comment, or leave a trackback.

Zostaw odpowiedź

Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.