29

sierpień

Dzieci swoich rodziców

Każdy rodzic uwielbia chwalić się swoim małym dzieckiem. To iże niemowlak się uśmiechnął, a roczne dziecko zaczęło chodzić opiewane jest wszelkiego rodzaju ochami i achami. W miarę dorastania zaczynamy spoglądać na to swoje cudo coraz bardziej krytycznie.

Dziecko pociąga za sobą sposób wychowania, dlatego wczesnodziecięca beztroska w okresie szkolnym zaczyna pryskać jak bańka mydlana. to okres masowego narzekania na nasze pociechy. Narzekaniom nauczycieli chętnie wtórują rodzice. I w ten właśnie sposób błękitno – różowy obłoczek znika z firmamentu zarówno rodziców, jak i ich pociech.

Zaczynamy spotykać się z opiniami nie tylko nauczycieli, ale wszelkiej maści specjalistów od wychowania, którzy opowiadają o patologii społecznej. Faktycznie, współcześnie wszelkiego rodzaju anomalie wychowawcze zdarzają się dość często: od chuligaństwa młodzieży poprzez wszelkiego rodzaju uzależnienia, seks i brak autorytetów moralnych. Jeśli nawet nie wszystkie dzieci popadają w te plagi, to jednak wszystkich dorosłych dopada strach. Do wszelkich nieszczęść dochodzi plaga strachu i nadmierne narzekanie na własne pociechy. Niestety, trzeba też wspomnieć o tym, że pomimo wszechobecnego strachu - poza narzekaniem na zapas - rodzice nie robią nic aby zapobiec ewentualnemu zagrożeniu.

Pamiętajmy, że nie ma możliwości, aby sprawić iż nasze dzieci będą lepsze. Ludzie potrafią osiągać sukcesy zupełnie sami i sami wolą uczyć się na własnych błędach, a nie na narzekaniach na zapas własnych rodziców. Zgodnie z tym powinniśmy starać się skupiać na sukcesach naszych dzieci, a nie szukać w nich tego, czego nie mają bądź nie osiągnęły. Dzieci bardzo często buntują się przeciwko zbyt wygórowanym ambicjom własnych rodziców. Nic więc dziwnego, że często szukają własnych marzeń, zamiast spełniać marzenia swoich rodziców. No cóż… szczęśliwe dzieci wychowują .

Tagi: , , , ,

Powiązane wpisy

Wpis został dodany Sobota, sierpień 29th, 2009 18:20 w kategorii Dziecko i wychowanie. RSS 2.0 You can post a comment, or leave a trackback.

Zostaw odpowiedź

Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.